Ehrhardt, Książki

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Ute Ehrhardt
Grzeczne
dziewczynki
idą do nieba ,
niegrzeczne
idą tam ,
gdzie chcą
...miłej lektury, Dziewczyny ! TRZYMAJMY SIĘ RAZEM !
( i nie zapomnijcie rozesłać tej e-książki dalej do wszystkich znanych wam Kobiet ! )
N A J G Ł O Ś N I E J S Z Y P O R A D N I K O S T A T N I E J D E K A D Y
Kobiety są grzeczne. Miłe, uległe, skromne
i wyrozumiałe. Tego się od nich oczekuje
i tak myślą same o sobie.
Grzeczność – ich zdaniem – stanowi klucz
do życiowego sukcesu. Kobiety spełniają
oczekiwania innych i dziwią się,
że ich ofiarność nie zostaje nagrodzona.
Ute Ehrhardt demaskuje myślowe pułapki,
które przeszkadzają kobietom realizować
własne potrzeby i głośno wyrażać
swoje zdanie. Radzi, by odrzucić postawę
podporządkowania i śmiało sięgać
po zakazane owoce. Tylko niezależne,
pewne siebie kobiety mogą odnosić sukcesy,
realizować marzenia i nawiązywać
partnerskie relacje z innymi.
Rzadko te grzeczne!
O Autorce
Ute Ehrhardt ( ur. 1956 ) , terapeutka, autorka głośnych poradników dla kobiet,
tłumaczonych na wiele języków. Wspólnie z mężem prowadzi w Niemczech ośrodek
doradztwa psychologicznego dla firm. Uczy retoryki, specjalizuje się w treningu
komunikacji, szkoli menedżerów i – przede wszystkim – wspiera kobiety.
Nikt nie rodzi się grzeczną dziewczynką – twierdzi Ute Ehrhardt. W swojej książce
demaskuje myślowe pułapki, które przeszkadzają kobietom realizować ich własne
potrzeby i głośno wyrażać swoje zdanie. Radzi, by odrzucić postawę podporządkowania i
śmiało sięgać po zakazane owoce. Tylko niezależne, pewne siebie kobiety mogą odnosić
sukcesy, realizować marzenia i nawiązywać partnerskie relacje z innymi.
Rzadko te grzeczne!
Ute Ehrhardt urodziła się w roku 1956 w Kassel. Karierę zawodową zaczynała od posady
urzędniczki w banku. Porzuciła to zajęcie po sześciu tygodniach z przeświadczeniem, że
„nie urodziła się po to, by siedzieć w okienku bankowym”. Aby zdobyć pieniądze na dalszą
naukę w liceum wieczorowym, dawała lekcje angielskiego i dorywczo pracowała w biurze.
Zaangażowała się w ruch feministyczny, studiowała psychologię, a od roku 1984
prowadzi ośrodek doradztwa psychologicznego dla przedsiębiorstw. Wśród jej klientów
znalazły się m.in. takie firmy, jak: Gruner+Jahr, Dr.Oetker, wydawnictwo Jahreszeiten,
Mercedes Benz, Merk, Rewe, RTL, czasopismo „Vital” i wiele innych.
Ute Ehrhardt uczy retoryki, prowadzi treningi z zakresu komunikacji i optymalizacji
własnych umiejętności, szkoli kadry kierownicze, a przede wszystkim wspiera kobiety. W
roku 1987 we współpracy z czasopismem „Brigitte” zorganizowała warsztaty dla kobiet
bez wykształcenia zawodowego. Pomysł ten realizowano z powodzeniem przez wiele lat.
Jej książka „Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą”
na wiele miesięcy zajęła pierwsze miejsce na wszystkich listach bestsellerów, osiągając
nakład ponad milion egzemplarzy. Została wydana w USA, Brazylii, Grecji, Islandii, na
Węgrzech, w Czechach, Japonii, Hiszpanii, Holandii, Rumunii, Korei, we Włoszech, Francji,
Danii, Turcji, Słowacji i w Polsce – Ute przekracza wszelkie granice.
Niegrzeczne dziewczynki idą tam, gdzie chcą.
(...) Nieposłuszne, zbuntowane kobiety nie są wynalazkiem naszych czasów.
Już Florence Nightingale, założycielka pierwszej szkoły dla pielęgniarek w 1860
roku, była na swój sposób niegrzeczna. Odmówiła posłuszeństwa rodzicom, odrzuciła
dobrą partię i zdecydowała się na ryzyko ostrego i długotrwałego konfliktu. Bolało ją
wprawdzie, że martwi matkę, ale była głęboko przekonana, że: „Jeśli człowiek rodzi się ze
skrzydłami, powinien zrobić wszystko, żeby się nimi posłużyć i latać”.
Wiele odważnych, przebojowych kobiet poszło za jej przykładem. Chociażby Golda
Meir – z pewnością jedna z najwybitniejszych kobiet-polityków. Swoją wolę zwycięstwa
wyrażała następującymi słowami: „Nic w życiu nie przychodzi samo. Nie wystarczy w coś
wierzyć; trzeba mieć siłę pokonywać przeszkody i walczyć”. Jej celem było zwycięstwo, a
nie zdobywanie pozycji. Gdy zaproponowano jej stanowisko wicepremiera, odpowiedziała
słynnym zdaniem: „Wolę być całą babcią niż półpremierem!”.
Niezależność kobiet również ma długą tradycję. Coco Chanel znała wartość
pieniądza, nadała mu jednak dodatkowy, istotny dla kwestii kobiecej sens: „Pieniądze
niewiele dla mnie znaczyły, ale niezależność ( jaką mi dały ) – bardzo wiele”. Coco Chanel
miała jeszcze inną cechę niegrzecznych dziewczynek: nie unikała konfliktów i nie bała się
przegrywać. „Człowiek uczy się nie na sukcesach, lecz na porażkach”. Jej życiowa dewiza
brzmiała: „Nie przejmować się i robić swoje”.
Kobieca odwaga zawsze popłaca. Sabine Christiansen, znana niemiecka reporterka
i pisarka, tak długo przekonywała wszystkich, że doskonale nadaje się do tej pracy, aż
dopięła swego. Wprawdzie nie miała odpowiednich kwalifikacji, ale wytrwałość, siła
przekonywania i pewność siebie zaprowadziły ją na szczyt. Same kompetencje nigdy nie
wystarczają.
Daję tu za przykłady kobiety sławne. Lecz zwykłe kobiety, kobiety „jakich wiele”,
również coraz częściej pokazują pazury i wolę walki. Wśród osób wybierających
samodzielne życie jest coraz więcej kobiet. Rośnie odsetek kobiet pracujących zawodowo
i coraz więcej z nich po urodzeniu dziecka szybko wraca do pracy. Kobiety częściej niż
mężczyźni występują o rozwód.
Co łączy te kobiety:

Naruszają reguły.

Ustanawiają własne zasady.

Stawiają jasne wymagania.

Wyraźnie mówią NIE.

Nie dają się zastraszyć.

Mają własną wizję swojej drogi życiowej.

Mają szerokie horyzonty.

Dążą do sukcesów.

Nie muszą się podobać za wszelką cenę.

Nie boją się krytyki.

Nie pozwalają sobie zamykać ust.

Mają świadomość, że bez ryzyka nie ma wygranej.

Poświęcają swoją energię dla własnych celów.

Są dumne ze swoich osiągnięć.

Nie boją się rywalizacji.

Mówią, co myślą, i mało przejmują się tym, co zrobią albo
pomyślą inni.
Niegrzeczne dziewczynki chcą zwyciężać.
Chęć zwyciężania jest potrzebą, z której kobiety często rezygnują. Kobietom
potrzebna jest mentalność zwycięzcy. Powinny wyrobić w sobie wolę pokonywania
przeszkód, a przeciwności traktować jak okazję do zdobywania nowych terytoriów. Mają
wszelkie szanse, bo wytrzymałości i siły woli im nie brakuje.
Zadziornym, przebojowym kobietom powodzi się lepiej. To fakt, mimo że w
naszym kręgu kulturowym nauczyliśmy się negatywnie oceniać kobiecy gniew, złość i
wolę walki. Grzeczne dziewczynki tak długo tłumią takie emocje, aż przestają je
odczuwać. Skutek jest taki, że często bywają znużone i chorują.
Niegrzeczne dziewczynki wiedzą, że trzeba walczyć o swoje. Wiedzą też, że nie ma
związków międzyludzkich całkowicie wolnych od konfliktów. Niegrzeczne dziewczynki nie
boją się agresji – ani własnej, ani cudzej.
Niegrzeczne dziewczynki czerpią ze swojej agresji energię. Nawet jeśli są wściekłe
same na siebie. Ich sposobem na życie nie jest brak wiary w siebie i autodestrukcja, ale
odwaga – wobec siebie i wobec świata. Gniew i wściekłość pobudzają je do czynów,
zagrzewają do działania.
Niegrzeczne dziewczynki są czujne i potrafią rozpoznać ukrytą agresję. Nie dają
się zaszantażować czyjąś chorobą. Ani „słabe serce” ojca, ani migrena partnera nie
powstrzymują ich od mówienia, co myślą, i od stawiania wymagań. Owszem, okazują
zrozumienie, w granicach rozsądku biorą pod uwagę potrzeby innych, ale konsekwentnie
robią to, co uważają za stosowne. Nie chcą nikogo zbawiać, a za swoją życiową misję nie
uważają znalezienia u mężczyzny czułego serca pod twardą skorupą. Domagają się dla
siebie szacunku.
Bronią się przed „cierpiętnikami”, którzy próbują nimi manipulować dla własnych
korzyści. Nie dają sobie wmówić, że broniąc się, wpędzają kogoś w chorobę. Nie boją się
uchodzić za kobiety bez serca.
Potrafią się bronić również przed tymi, którzy chcą im „pomóc”. Wiedzą, że za
chęcią niesienia pomocy ukrywa się czasem agresor, który nie chce dopuścić, by wzięły
sprawy we własne ręce.
Nie dają się nabrać na łzy, wrażliwość, delikatność i słabość tych, którzy lubią
demonstrować swoją bezradność. Demaskują bezradnych, pokazują im, jaką dysponują
siłą, gdy ci poczują się zmuszeni bronić swojej postawy życiowych nieudaczników.
Niegrzeczne dziewczynki umieją rozpoznać agresję w zapominalstwie, rzekomych
nieporozumieniach i w unikach. Bronią się przed nimi, zamiast okazywać bezradne
zrozumienie.
Tak postępują w pracy i w związkach partnerskich. Nie pozwalają sobą
manipulować. Kierują się swoimi własnymi opiniami i uczuciami. Jeśli czują, że coś jest
nie tak, próbują zrozumieć dlaczego. Nie tracą przy tym wiary w siebie, lecz bacznie
przypatrują się otoczeniu. Nie dają się wodzić za nos ludziom z pozoru miłym. Mają się na
baczności przed tymi, którzy „wiedzą lepiej” co jest dla nich dobre i którzy próbują
ochronić je przed wrogim światem. Nie ulegają tym, którzy próbują wywołać w nich lęk,
gdy odważą się pójść własną drogą. A jeśli ktoś im mówi, że przyznanie się do własnych
pragnień grozi katastrofą, wybiorą raczej ryzyko fatalnych skutków niż kapitulację.
A gdy mają wątpliwości, odsuwają się od innych, nigdy od siebie! (...)
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • dietanamase.keep.pl